
Cisza, przestrzeń i blask. Balans pomiędzy alchemią kolorów, wyraźną formą i nowoczesnym, otulającym kaszmirowym spokojem! Zachwyca tu zmysłowy onyks, który przenika całą przestrzeń. Złote detale i odważny design podkreślają wytworność bez kompromisów.
NOWY PORZĄDEK FUNKCJI Prawdziwa wytworność tej przestrzeni zrodziła się z wizji, która patową sytuację budowlaną przekuła w unikalny, architektoniczny ład.
Inwestorzy zgłosili się do mnie w momencie głębokiego zniecierpliwienia – zmęczeni współpracą z poprzednim projektantem i obciążeni trudnymi doświadczeniami z wykonawcami. Zastałam dom w stanie deweloperskim, który zamiast czystej formy, oferował kaskadę technicznych błędów: drastyczne rozbieżności w łączeniach, brak pionów, zaburzone poziomy oraz nieplanowane słupy i podciągi, które bezwzględnie ingerowały w geometrię przestrzeni. Droga do stworzenia tej wyjątkowej i komfortowej willi wymagała dużej odwagi w projektowaniu i wytrwałości w działaniu.
Częściowo zredefiniowałam układ funkcjonalny. Poprzez precyzyjne przesunięcie ścian uciążliwe błędy konstrukcyjne zniknęły z pola widzenia, ustępując miejsca doskonałym kadrom i płynnej komunikacji. Pozostałą część mankamentów pod moim nadzorem naprawili nowi wykonawcy. Świadectwem tego stały się wysokie sztukaterie, które wieńczą sufity – klasyczny detal, którego istnienie ma estetyczny sens wyłącznie przy zachowaniu absolutnie precyzyjnych wykończeń. Niektóre z błędów obróciliśmy w unikalne atuty, a najtrudniejsze wyzwania zostały przekute w czyste piękno. Odzyskałam realnie utraconą harmonię i nadałam wnętrzu przemyślany rytm. To wokół tak dopracowanej przestrzeni z lekkością emanuje tu dziś nowoczesna, wielkomiejska wytworność.
ZMYSŁOWOŚĆ MATERIAŁÓW I BIŻUTERYJNY BLASK Zamysłem inwestorów było wprowadzenie do wnętrza złota. Założenie pozostało jednak bezkompromisowe: ten metal nie miał przytłaczać, lecz połyskiwać niczym starannie dobrana biżuteria. Znaleźliśmy unikalny onyks w kaszmirowym odcieniu. Ten zmysłowy wręcz kamień naturalny stworzył szlachetne, głębokie tło dla całej kompozycji, stając się dominantą, pod którą podporządkowałam każdy kolejny element palety materiałowej.
Spójność tej przestrzeni tkwi w dotyku i detalu. Zaprojektowane, subtelne ryflowane pochwyty drzwi i szaf przewijają się przez pomieszczenia łącząc antracytowymi ramami i grafitowymi przeszkleniami witryn. Szlachetne, wełniane firany w oknach miękko kontynuują kaszmirową opowieść, podczas gdy głębokie aksamity i precyzyjnie reżyserowane światło lamp wydobywają z materiałów ich trójwymiarową głębię. Ikoniczne krzesła autorstwa Fabio Novembre, model „Him & Her” swoją rzeźbiarską, antropomorficzną formą wprowadzają do otwartej przestrzeni powiew odważnej, światowej awangardy.
Ten dom to coś więcej niż przestrzeń do życia – to azyl dla zmysłów. Niebanalna elegancja połączona z absolutną przytulnością sprawiają, że przebywa się tu w głębokim, kojącym spokoju. Jednocześnie komfort korzystania z intuicyjnych instalacji, precyzja wykończeń oraz szlachetność starannie wyselekcjonowanych materiałów i przedmiotów budują subtelną pewność siebie. To wyjątkowy stan umysłu, który buduje stabilizację w wielkomiejskim gwarze.
Nawigacja
Dla projektantów